Ahoj <3
W środę wieczorem wróciłam z trzy dniowej wycieczki klasowej do Zakopanego. Było bardzo fajnie mimo ,że pogoda nie była najładniejsza.
A wszystko się zaczęło od zbiórki pod szkołą.
W trakcie drogi zatrzymaliśmy się na postój w czasie którego zwiedziliśmy zamek w Lipowcu. No nie powiem ,że w sumie nie było nic ciekawego, a już nie wspomnę o przewodniku ,który po prostu tak zanudzał, że miałam wrażenie ,że recytował.
Później weszliśmy na wieże
Później pojechaliśmy do Wadowic. Tam poszliśmy do muzeum Jana Pawła II . Mieliśmy potem czas wolny. Poszłam z Adrianem,Olą,Werą i Alą na pizze ; )
Wróciliśmy do autokaru i jechaliśmy jeszcze jakąś godzinkę.
Kiedy weszłyśmy do pensjonatu musiałyśmy wybrać pokój. Niestety okazało się ,że nie będziemy same, ja z Olą, tylko ,że będzie jeszcze z nami Wera i dziewczyna z pierwszej klasy z , którą pojechaliśmy.
Olek(Podsiadło)
O 17 była obiado-kolacja i przyznam się ,że nic nie zjadłam bo nie byłam głodna po Wadowicach. Później byliśmy w sklepie i mogliśmy wyjść na dwór, posiedzieć w pokojach.
Wieczorem była dyskoteka ,ale nie byłyśmy na niej bo siedzieliśmy w pokoju z Grzesiem ,Wojtkiem,Mikołajem , Olkiem ,Weronika i Mateuszem i zamówiliśmy 6 pizz : )
<3
;) . też bym chciała jechać na jakąś wycieczke, ale z naszej szkoły to raczej nie możliwe -.-
OdpowiedzUsuńNasza wycieczka była cudem. Nadal nie mogę uwierzyć, że Czajnik (dyrektor) się na nią zgodził ;)
OdpowiedzUsuńWspaniałe miejsce! Mogłabym zamieszkać w tych zdjęciach:) I oglądać je na okrągło:)
OdpowiedzUsuń