wtorek, 21 maja 2013

Majówka 2

Ahoj ♥
Na drugi dzień zdecydowaliśmy się zdobyć Giewont.
Pamiętam, że bardzo bałam się i mówiłam, że na pewno nie dam rady. W końcu to jest ta góra, którą bardzo dobrze widać z Gubałówki i robi wrażenie strasznie trudnej i bardzoo wysokiej.
Wcześnie rano pojechaliśmy do centrum Zakopanego zostawić samochód i ruszyliśmy.
Po 6 godzinach drogi wszyscy byliśmy zmęczeni i ledwo żywi.
Całą drogę na Giewont i z powrotem utrudniały nam bardzo trudne warunki. Było mnóstwo śniegu, deszcze padała w sumie cały czas, później była straszna burza. Co jakiś czas wychodziło słoneczko, ale później i tak znowu była mgła. Na samym szczycie nie było nic widać przez straszną mgłę , więc włoczków też nie widzieliśmy..
 Byliśmy przemoczeni, ale na szczęście obyło się bez jakichkolwiek przeziębień.
Droga z powrotem była o wiele gorsza.. na początku droga z łańcuchami, potem zjeżdżanie po zamarzniętym śniegu i lodzie..
Ale mimo wszystko bardzo ciesze się ,że udało nam się wejść ! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszystkie komentarze , bardzoo dziękuję <33