Ahoj♥
Najgorszy tydzień w gimnazjum chyba już za mną. W pewnym stopniu ciesze się,że wychodzę już z tej szkoły,ale momentami mnie to wszystko przeraża...
Cały ten tydzień do domu wracam jakoś około 19, a tu wypadały jakieś dodatkowe zajęcia, a tu próby do poloneza , w czwartek występ. Jestem starsznie zmęczona tym wszystkim, ale jeszcze troche wytrzymac muszę.
Co weekendy ostatnio wyjeżdżam. W soboty mam zajęcia fotograficzne w Częstochowie, a potem jeżdżę do babci do Blachowni. Chyba 5 weekend z rzędu mnie nie będzie w domu... W poniedziałek na szczęście wycieczka z klasą do Szczawnicy na 3 dni *.*
Kiedy jednak zostaje na weekend w Dąbrowie zawsze poświęcam go w większości dla dziewczyn, które nie mogę się doprosić o spotkanie :))
Doskonale Cię rozumiem, ale z perspektywy czasu widzę, że to dopiero wyjście z liceum/technikum naprawdę przerasta... Naprawdę ciesz się z tych lat, które jeszcze masz, bo to totalna beztroska pomijając problemy nie związane ze szkołą :)
OdpowiedzUsuń