Ahoj.!
Tak jak już wcześniej pisałam dzisiaj po obiedzie pojechałyśmy z tatą na jarmark w Katowicach na Nikiszowcu.
Bardzo ładne kamienice:
Karuzela Wiedeńska.
Pierwszy raz ją widziałam .
Pięknie grała ,błyszczała się <3
Oczywiście musiałyśmy się pokręcić .Co z tego ,że może jesteśmy za duże,ale wieczorem , kiedy było zdecydowanie mniej ludzi szybko wskoczyłyśmy.
Rowerek:
Miś z Nikonem , na szczęście wrócił z nami do domu : )
Choineczki : )
Wieczorkiem zaczęli chodzić na szczudłach.
A na scanie Abba :D
Kościół.
Było bardzo sympatycznie i jak widać wieczorem bardzo ładnie.
Była przez chwile nawet awaria zasilania .
O 19 miał być jeszcze pokaz sztucznych ogni ,ale ze względy na deszcze , który pada bardzo mocno odwołali (przez chwile nawet śnieg ).
Idę się szykować do spania i jutro o 9.30 do szkoły na występ ,trzymajcie kciuki : )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszystkie komentarze , bardzoo dziękuję <33