Zielony marzec <3
Pyszny tort <3
To tak urodzinki bardzo udane . Spędziłam je z niesamowitymi osobami i dostałam niesamowite prezenty <3
O 11 byłam u Oli , chwile posiedziałyśmy , ale kiedy się pytałam czy możemy iść , ona coś kręciła.
Okazało się ,że uszykowała niespodziankę z rodzicami . Upiekła dla mnie babeczki i kupiła szampana .
Kiedy jej mam weszła do pokoju z zapalona jedną świeczka w pięknie ozdobionej babeczce , bardzo mnie te zdziwiło , ale pozytywnie . Zaśpiewali sto lat , a potem zajadaliśmy się babeczkami .
Potem wybrałyśmy się do pogori pochodziłyśmy , ale kupiłyśmy sobie po lodzie z McDonald.
Wróciłyśmy do domu Oli , zjadłyśmy po babeczce , wypiłyśmy resztkę szampana i Ola mi zagrała na pianinie.
Potem musiałam ociekać do domu.
Po powrocie taty z pracy dostałam od nich prezent , a był nim zegarek pasujący do torby i kolczyków , 3 pary kolczyków , 2 łańcuszki i pierścionek (pokaże jutro ), dostane jeszcze telefon , ale to w listopadzie i przejściówka do aparatu.Następnie mama wyjęła pyszny tort , zaśpiewali mi sto lat i poczęstowaliśmy się kawałkiem .
O 18 byłam umówiona z Natalią i Laurą była jeszcze z nami Karolinka. Było bardzo śmiesznie i zimno : )
Tak ,więc te oto 14 urodzinki zaliczam do jak najbardziej udanych :** Dziękuję wszystkim za życzenia i za prezenty :****** <3
Ps: Jutro na wystrzałowa sesję z Laura i Karolą , już się nie mogę doczekać :**


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszystkie komentarze , bardzoo dziękuję <33