Ahoj .!
Wczoraj u Wojtka bardzo sympatycznie i śmiesznie. Jak i się wydawało to byliśmy przygotowani do przedstawienia projektu na biologii.
Rano po informatyce bardzo źle się poczułam,myślałam ,że wytrzymam miałam tylko 5 lekcji ,ale zaczęło mi się robić słabo i odczuwałam straszny ból głowy.Poszłam do higienistki ,ale dzisiaj jej nie ma więc wychowawczyni zadzwoniła po mamę.Mama po 10 min. przyszła , wstałam i poleciałam do łazienki wymiotować.
Mama zdążyła porozmawiać z dyrektorem ,jak to powiedział za mało jem.
Może nikt nie uwierzy ,ale jem bardzo dużo tylko tego nie widać. : )
Wróciłam do domu i poszłam spać , tylko spanie mi zawsze pomagało ,aż do dzisiaj .
Wstałam i nadal czuje ten mocy ból głowy ,wszystko mnie boli ,nawet ruszać sią jakoś średnio mogę .
Teraz tak na chwila mam laptopa.
Na poprawę humoru poproszę tata o ty by mi kupił karton soku bananowego , który bym mogła pić zamiast herbaty : )
Kiedy Karola wróciła ze szkoły puściła mi mój ulubiony film pt."Alice in Wonderland ".
Bardzo go lubię jest to jeden z filmów , które mogę oglądać milion razy , a i tak będzie mi się podobał .
Jest to trochę dziwne ,że na dodatek za każdym razem odkrywam inny szczegół ,które wcześniej nie widziałam.
Paa ; )
Paa ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszystkie komentarze , bardzoo dziękuję <33