Rano umówiłam się z Laurą i poszłyśmy dowiedzieć się czegoś więcej w sprawie kursów foto-portret, na które chciałyśmy od dłuższego czasu się zapisać.Nie mogłyśmy znaleźć sekretariatu , ale w końcu nam się udało .
Okazało się ,że kursy są od 16 lat i kosztują 600 zł. Razem z Laurą liczyłyśmy,że taki kurs nie będzie kosztował więcej niż 400 zł. bo to jest już lekka przesada.Obydwie jesteśmy zawiedzione , ale nadal będziemy dzielnie szukać.
Kiedy tata wrócił z pracy zjedliśmy krem pieczarkowy i pojechaliśmy na Pogorie. Pokąpałyśmy się z Karolinką, odpoczęliśmy i wróciliśmy na kolację-pyszną nadziewana paprykę.
Jutro jak będzie ładna pogoda , a mam nadzieję ,że będzie pojedziemy z mama na Pogorię , a wieczorem jak tata wróci do Blachowni. Powrót zaplanowany w niedzielę wieczorem.
Ola miała wrócić dzisiaj , ale bardzo długo stali w korku i zatrzymali się w Ciechocinku w hotelu na noc , więc prawdopodobnie wróci jutro wieczorem , a mnie już może nie być : (
Do zobaczenia w niedzielę :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za wszystkie komentarze , bardzoo dziękuję <33